Archiwum dla grudzień, 2008

ucieczka w fantazje kosmiczne

Znów korzystając z faktu, że mam wolne (którego oficjalnie nie mam bo mnóstwo zaliczeń niedługo zacznie mnie nękać) postanowiłem, zgodnie z obietnicą, uzupełnić trochę tekstu o tym co tam sobie ostatnio oglądam czy oglądałem. I tak zapewne ilość ludzi która to przeczyta będzie śmiesznie niska, bo 90% z odwiedzających to przypadkowe osoby które jakimś sposobem weszły tu przez pomyłkowe wskazanie google, więc po kilku sekundach wychodzą z stąd przekonując się, że nie znaleźli tu wiadra fazy czy toneru do kserokopiarki którego tak dogłębnie poszukiwali.

Dzisiejszy tekst skierowany jest do tych wszystkich ‘nienormalnych’ fanów seriali czy filmów pokroju ‘Stargate’ czy ‘Battlestar Galactica’, ewentualnie ‘Star trek’, ale tu bezwzględnie mówię STOP, bo Mr. Spocka i spółki to ja nie lubię.
Jaki jest porządny przepis na ciekawą fantazyjną bajkę dla dużych dzieci (tych powyżej 18 roku oczywiście), z dużą dawką kosmosu i stworzeń a’la ‘Gwiezdne wojny’, oraz dobrze rozbudowanymi wątkami psychologicznymi, hmm? Otóż, patrząc na nasz rodzimy rynek to nie ma przepisu, patrząc za to na zagraniczny, okazuje się, że przepis jest ale trudny. Czas jakiś temu (czyli gdzieś w okolicach października) kiedy to zgodnie ze swoim ’szczęściem’ zachorowałem na początku semestru świeżo zaczętego nowego kierunku, leżąc przed telewizorem (tak się najlepiej choruje: leżysz, patrzysz w okienko i czujesz, że temperatura oraz głupota telewizyjna wypala Ci łeb) odkryłem kanał AXN SciFi. Nie czynię tu kryptoreklamy, bo kanał jest kolokwialnie mówiąc ‘dupny’, ale mimo z całej oferty mnóstwa stacji telewizyjnych wpadł mi w oko, bo oprócz powtórek ze stargate’a 4 sezonu (i pomyśleć, że na świecie 10 już dawno temu się skończył…) puszczali serial o nazwie ‘Farscape’ durnie przetłumaczony jako ‘Ucieczka w kosmos’. Ach, jak ja uwielbiam naszych tłumaczy, że już o lektorach nie wspomnę… Mimo tych przeciwności językowych obejrzałem dwa odcinki (tylko tyle niestety puścili) i od razu polubiłem tą pozycję.

Serial ten opowiada historię pewnego, na pozór, zwykłego człowieka z ziemi, żyjącego w naszych czasach (o ile lata 1997-2004 uznajemy za nasze czasy), który pracuje w agencji kosmicznej o nazwie IASA. Nie trudno się domyśleć, że jest to lekka przysrywka do NASA która siedzi na tyłku i zajmuje się bzdetami zamiast tym czym powinna. John Crichton, bo tak się on nazywa, grany przez Bena Browdera znanego wielu widzom z 9 i 10 sezonu oraz dwóch filmów serii ‘Stargate SG-1′ gdzie grał Camerona Mitchela, pułkownika wstawionego w miejsce McGyvera O’Neila. Sprawdził się tam dobrze, a wg. mnie nie był uznawany za jedną głównych postaci.

Farscape - John Crichton

Tutaj nasz Ben zanim dostał fuchę w SG-1 grał głównego bohatera (od razu ostrzegam, mogę przypadkowo spoilować, więc chętnych do obejrzenia przed przeczytaniem żegnam). Johny jest astronautą naukowcem, typowym Amerykaninem z Kansas, który nie dość, ze jest bożyszczem wielu kobiet to ma mózg dwa razy większy od zwykłych ludzi. Żeby nie być aż takim bożyszczem to gra tu lekkiego fajtłapę. Głównym dziełem Johny’iego jest projekt ‘Farscape’ – mały statek wykorzystujący efekt procy z siły grawitacji jako napędu. Oczywiście, żeby pokazać, że stworzył bezpieczny pojazd, postanawia osobiście go przetestować.

Farscape - farscape one

Żeby było jasne, serial starował przed 2000 rokiem, więc efekty nie porażają, aczkolwiek farscape one przypomina trochę niezrealizowany projekt nowego promu kosmicznego NASA, który był brany pod uwagę po wypadku Columbii w stanach. I tu zaczyna się bajeczka. Johny w kasku niczym mały Anakin Skywalker w trakcie testu wpada w świeżo wytworzony tunel czasoprzestrzenny (ang. wormhole), który wyrzuca go w zupełnie innej galaktyce oddalonej wieki lat świetlnych od nasze kochanej ziemi. Swoją drogą te tunele to go potem prześladowały skoro zagrał w stargate’cie.
Żeby było ekstremalnie to wypada w sam środek konfliktu zbrojnego obcych cywilizacji i przez zupełny przypadek uderza skrzydłem w mały pojazd zwany prowlerem, który na skutek tego zderza się z dużą skałą i zabija pilota. Oczywiście brat zabitego jest kapitanem dużego statku wojennego rasy człekokształtnych (która jak się okazuje pochodzi z naszej małej planety, tyle że ktoś ciutkę pomógł im się rozwinąć) zwanych rozjemcami (luźne tłumaczenie słowa peacekeeper). Oczywiście zderzenie powoduje awarię małego pojazdu Johny’iego więc zostaje wciągnięty inny statek który nawala się z tym dużym. Zawiłe to trochę tłumaczenie, ale oglądając wygląda prościej. Statek na który trafił jest istotą żyjącą nazwaną Moya, którą obsługuje Pilot – całkiem sympatyczna postać która wiele razy wraz z Moyą ratuje życie naszemu bohaterowi.

Farscape - Moya

Farscape - Pilot

Na statku tym znajdują się oczywiście kosmici, którzy okazują zbiegami wcześniej wiezionymi do stosownych pierdli. Z czasem okazuje się, że są to niesłusznie skazane przez rozjemców postacie. Tu poznajemy wielkiego wojownika Ka D’argo, kłapankę Delvi P’au Zhan i Dominata Rygela XVI.

Farscape - Ka D'Argo

Farscape - Chiana

Farscape - Dominar Rygel XVI
Oczywiście oprócz Johny’iego na statek na wskutek awarii innego prowlera trafia rozjemczyni, tu nie ukrywam faktu że gra ją moja ulubiona aktorka Claudia Black, którą mieliśmy okazję zobaczyć w ‘Stargate Sg-1′ jako Valę Mal Duran (ach ten głos :P ). Johny jak to ziemianin ratuje tyłki całego statku, ale mimo to wraz z Ayeryn Sun (tak się nazywa nasza rozjemczyni) trafia do celi, gdzie od razu przypadają (może nie bezpośrednio bo Ayeryn bije Johny’iego) do gustu.

Farscape - Officer Ayeryn Sun

Z czasem rozjemczyni przechodzi moralną zmianę dzięki której staje się normalnym człowiekiem odróżniającym złego od dobrego, choć czasem ma swoje chwile słabości (jak każdy człowiek chyba). Oczywiście tworzy się zawiłe uczucie między Ayeryn a Johnym, które przechodzi swoje dobre i złe chwile. Do tego mamy mnóstwo pobocznych wątków dotyczących mieðzy innymi D’argo i Chianę – szaro-niebieską kosmitkę przypominającą trochę kobietę o lekko rozwiązłych obyczajach. Oczywiście przez statek przewijają się inny bohaterowie ale ich odkrycie zostawiam chętnym do obejrzenia.
Serial nie byłby porządnym serialem bez wybitnie złego charakteru, czyli Sciorpiusa, mieszańca pół rozjemcy pół scarranina czyli odwiecznego wroga rozjemców.

Farscape - Scorpius

Scorpius chce za wszelką cenę zdobyć wiedzę o tunelach czasoprzestrzennych którą posiada nasz Johny. Z czasem przez pewien dość sprytny zabieg zły i dobry charakter znajdują wspólny cel, głównie dzięki trzeciej postaci, klonem neuronowym Scorpiusa nazwanym przez Johny’iego Harvey’em.

Pomijając niedoskonałości i pewne oczywistości oraz bzdety w scenariuszu, cenię sobie to dzieło ze względu na niekonwencjonalne i często absurdalne podejście do tematu kosmosu. Dramat przeplata się tu z humorem i często dość cieżkawą psychologią. John Crichton z czasem od fajtłapowatego astronauty-naukowca przemienia się w dumnego ziemianina który walczy o sprawiedliwość i o to co kocha i szanuje. Końcówka serialu nie jest taka oczywista jakby mogło się to wydawać. Specjalnie zrobiony film (bo serialu w wieczność ciągnąć nie można) serwuje nam częściowy happy end. Wielu widzów pewnie będzie czuć trochę niedopowiedzenia, ale uważam, że takie zakończenia są najlepsze. Uważałem, uważam i nadal będę bronił swego zdania, że serial jest warty uwagi i często niedoceniany przez media. Polecam!

Farscape - Main title

Fascape
ilość: 88 x 60′ odcinków (4 sezony) + film dwuczęściowy ‘The Peacekeeper Wars’
data produkcji: serial 1998-2002, film 2004
obsada:
Ben Browder – John Crichton (88 odcinków, 1998-2002, 2004)
Claudia Black – Officer Aeryn Sun (88 odcinków, 1998-2002, 2004)
Anthony Simcoe – Ka D’Argo (88 odcinków, 1998-2002, 2004)
Lani John Tupu – Pilot (85 odcinków, 1998-2002, 2004)
Jonathan Hardy – Dominar Rygel XVI (84 odcinki, 1998-2002, 2004)
Gigi Edgley – Chiana (74 odcinki, 1998-2002, 2004)
Wayne Pygram – Scorpius / Harvey (61 odcinków, 2000-2002, 2004)
Virginia Hey – Pa’u Zotoh Zhaan (50 odcinki, 1998-2001)

Następna strona »