Dawno dawno temu, za siedmioma procesorami, za siedmioma RAMami, za siedmioma monitorami żył sobie linuxowiec. Na co dzień wredny typ, gardził windowszczyzną, windowsiarnią i wszelkim innym windowsem jaki na świat jego oczęta, przekrwione z braku snu, ujrzały. Pewnego dnia linuxowiec dostał (prawie) wymarzonego laptopa co by w nim lunuxować i linuxić ile wlezie. Niestety laptop tenże miał wgranego wroga odwiecznego – mroczną viśtę windows-szczaną (nie mylić z windows-sikaną). Linuxowiec zgodnie ze swym zwięrzecym rytmem życia postanowił usunąć wroga brut-forcem. Niestety nie dane mu to było albowiem potwór straszny, laboratoryjny niejeden nakazał mu siłą pracę w organie windows-szczanym okrutnym zwanym commanderem, oraz w innym równie okrutnym co i okropnym VBA…
I tak oto nasz biedny linuxowiec zmuszony męczył trzy miesiące i kawałek (też męczący) na powolnym potworze viśta. Mimo to nie poddawał się i walczył częściej pieszcząc swojego pupila, wielkiego i przewspaniałego Arch’a-i686.
Aż tu nagle w ostatnich dniach cud się ostał! Linuxowiec dostał do testów najnowsze dziecko straszliwej i okrutnej potworodajni ‘redmonda’ o nazwie Windows 7 beta. I tak oto linuxowiec zachwycony szybkością zaczął go testować. Co z tego wyjdzie – nie wiadomo. Wiadomo natomiast, że nie opuści on swojego ulubieńca Arch’a-i686 albowiem win 7 ma licencję do sierpnia tylko, a komercyjna wersja planowana jest na 2010 anno domini. Koniec
Tak jak widzicie, zacząłem zupełnie wbrew sobie i swoim przekonaniom testować to nowe dzieło redmonda. Skusił mnie test szybkości wykazujący możliwości tego systemu. Jak na razie po za drobnymi defektami jestem pozytywnie do projektu nastawiony. Mimo ogromnego przepychu, który o dziwo nie żre tyle zasobów co vista, tęsknie trochę za moim ascetycznym pulpitem w Arch’u, dlatego piszę do was tego posta z linuxa. Zaraz zresztą zabiorę się do pisania programu w C/C++ w Code:Blocks czyli w linuxowej wersji Dev-C++. Co z tego testowania wyniknie? Nie wiem. Wiem tyle, że jak przyjdzie mi pracować po 1 sierpnia tego roku na viście to chyba się powieszę po przejściu z szybkiego na mułowate…
Też niedawno zainstalowałem siódemkę. Do tej pory niewiele na niej pracowałem, więc jeszcze jestem na etapie jej poznawania. Ogólnie wygląda nieźle, ale denerwuje mnie to powiększanie elementów interfejsu przez Microsoft. Począwszy od XP wszystko “puchnie” o kolejne piksele. Może i jest ładniejsze, ale zabiera sporo przestrzeni roboczej. Nie każdy ma 20-kilku calowy monitor z FullHD. Mam nadzieję, że z czasem znajdą się skiny będące jednocześnie ładne i nie zajmujące zbyt wiele miejsca.